Przeczytanie zajmie 2 minuty.
No. 34
W ten grudniowy poranek, gdy szron maluje wzory na dachach samochodów, wróćmy do wakacyjnych kadrów, pełnych letniej swobody i spontaniczności. Trochę rzek, które odbijają błękit nieba. Trochę lasów, pachnących żywicą i przygodą. Trochę miasta, z jego hałaśliwym, ale urzekającym rytmem.
Każdy z tych obrazów to kawałek historii, uchwyconej w przypływie chwili – jakby czas zatrzymał się na moment. To dobra okazja, by przypomnieć sobie, że fotografia to nie tylko technika, ale przede wszystkim sztuka patrzenia i czucia.




















