Przeczytanie zajmie 2 minuty.
No. 33
Co gdyby — wiatr na twarzy,
Co gdyby — blask w oku,
Fragment świata, trójkąt ekspozycji,
Jak fala, mglisty pejzaż pól,
Jak zorza — abstrakcji barw.



Droga pojawiła się niespodzianie,
Obdarowała kijem, rzuciła na kamienisty szlak.
Świat zaczarowanych istot, błysków i nici snutych mgłą.



Bo tego jednego — niezapamiętanego,
Bo tego jednego — tak dziwnego,
Bo tego jednego — niepozornego dnia…
Wzrok uchwycił coś niecodziennego, ręką nieuchwytnego.
Szlakiem — prób i błędów,
Ścieżką — zmian i analogowych uniesień,
Dotarliśmy tu, drogą.






Kiedy widzisz, choć ślepcem się czujesz,
Kiedy dostrzegasz, mimo że blask oślepia,
Kiedy decyzje płyną jak rzeka.
Zawitałeś — barwny świat już czeka.